Mogłabym już tu z nim zostać na wieki. objęłam jego szyję i sprawiłam, że był bliżej mnie. Starałam się uważać, aby nie uderzyć gipsem, ale chciałam się do niego przytulić. Musiałam. Ostatecznie pocałowałam go w policzek.
- Może zostaniesz na noc? -powiedział szepcząc mi do ucha.
- Z przyjemnością. -przytuliłam go mocniej.
Po chwilo sprawiłam, że to ja byłam u góry. Położyłam się lekko na nim i oparłam głowę o jego tors, tuląc się do niego cały czas.
Maks? <3
Brak komentarzy
Prześlij komentarz