czwartek, 21 lipca 2016

Od Rose do Maksa

Odwzajemniłam gest i oparłam głowę o jego ramię, nadal patrząc mu w oczy.
***
Na szczęście nie musiałam długo czekać na zdjęcie...okazało się, że ręka jest złamana. Poszliśmy do gabinetu lekarskiego, bez żadnych kolejek, tam założono mi gips. Już miałam pomysł jak go przyozdobić...zrobiono mi kilka dodatkowych badań, wszystko w porządku.
***
Czekaliśmy jeszcze na korytarzu, aż Kasper się obudzi. Nagle z sali, w której leżał, wyszedł lekarz.

Maks?

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Szablon
©Sleepwalker
WS