Uśmiechnęłam się delikatnie.
- A ja jeszcze dłużej.
Przymknęłam oczy, postanowiłam (pomimo bólu głowy) odprężyć się nieco. Co było całkiem łatwe, kiedy leżałam tak bardzo bardzo blisko Maksa.
***
Leżeliśmy tak do południa, oboje zgłodnieliśmy trochę. Poszliśmy do kuchni.
Maks? <3
Brak komentarzy
Prześlij komentarz