Po krótkim czasie do sypialni wszedł Maks, niósł tackę z (jak się łatwo można domyśleć) śniadaniem.
- Smacznego, kochanie. -mrugnął do mnie.
- Dziękuję "Romeo". -bałam mu buziaka i zaczęliśmy jeść.
***
Po południu miałam być już u cioci.
Maks?
Teoria Miłości
niedziela, 24 lipca 2016
Od Maksa do Rose
Nagle usłyszałem, że Rose schodzi po schodach. Zostawiłem wszystko i nim zdążyła wejść do kuchni, zatrzymałem ją.
- No hej, wyspałaś się? - uśmiechnąłem się.
- Całkiem. - odwzajemniła gest. - Co robisz?
- Niespodziankę, wracaj do łóżka. - mrugnąłem.
Pocałowałem ją krótko, poszła do góry a ja dokończyłem śniadanie. Wszystko ułożyłem na tacce i ruszyłem do sypialni.
Rose?
- No hej, wyspałaś się? - uśmiechnąłem się.
- Całkiem. - odwzajemniła gest. - Co robisz?
- Niespodziankę, wracaj do łóżka. - mrugnąłem.
Pocałowałem ją krótko, poszła do góry a ja dokończyłem śniadanie. Wszystko ułożyłem na tacce i ruszyłem do sypialni.
Rose?
Od Rose do Maksa
Kiedy się obudziłam Maksa nie było już w łóżku. Westchnęłam smutno, a miałam nadzieję, że zobaczę go jak tylko się obudzę...Wstałam niechętnie z łóżka, było całkiem chłodno, więc ubrałam na siebie jeszcze bluzę. Nagle poczułam śliczny i kuszący zapach. Zeszłam po schodach na dół i i zobaczyłam, że Maks coś przygotowuje w kuchni...
Maks?
Maks?
Od Maksa do Rose
- Mhm. - mruknęłam przytulajac ją.
Nie trzeba było dużo czasu, abyśmy zasnęli.
***
Rano obudziłem się pierwszy, po cichu poszedłem do kuchni zrobić dla Rose romantyczne śniadanie.
Rose?
Od Rose do Maksa
Całując Maksa, zaczęłam szukać ręką pilota. Gdy go znalazłam wyłączyłam telewizor, w pomieszczeniu zrobiło się ciemno, jedynie światło latarni wpadało ukradkiem, przez okno. Powoli przykryłam nas kołdrą i jeszcze raz pocałowałam chłopaka.
- Skoro w telewizji nie ma nic ciekawego -nie musiałam sprawdzać więcej kanałów, aby to wiedzieć- to co, idziemy spać? -oparłam głowę o jego obojczyk.
Maks? <3
- Skoro w telewizji nie ma nic ciekawego -nie musiałam sprawdzać więcej kanałów, aby to wiedzieć- to co, idziemy spać? -oparłam głowę o jego obojczyk.
Maks? <3
Od Maksa do Rose
Unioslem lekko brew do góry, nadal nie rozumiejąc. Rose wybuchnela śmiechem i pocałowała mnie, odwzAjemniłem gest.
Rose?
Od Rose do Maksa
- Bo w cale nie jest straszny...kto w ogóle zaliczył to coś do horrorów?
- A kumasz, o co chodzi?
- Taa...znajomi jadą na koncert, zepsuł im się samochód ta czarna z chłopakiem idą szukać mechanika czy coś. Blondyna ze swoim chłopakiem zostają w samochodzie, jest jeszcze brat czarnej i jego kolega, ale oni później dołączają do tych co są teraz w mieście. Psychopata zabija chłopaka blondyny, a teraz chce zabić tą dziewczynę. Nudy. -stwierdziłam.
Maks?
- A kumasz, o co chodzi?
- Taa...znajomi jadą na koncert, zepsuł im się samochód ta czarna z chłopakiem idą szukać mechanika czy coś. Blondyna ze swoim chłopakiem zostają w samochodzie, jest jeszcze brat czarnej i jego kolega, ale oni później dołączają do tych co są teraz w mieście. Psychopata zabija chłopaka blondyny, a teraz chce zabić tą dziewczynę. Nudy. -stwierdziłam.
Maks?
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Szablon
©Sleepwalker
WS
WS