Zaśmiałam się i próbowałam mu się wyrwać z objęć, na darmo, ponieważ przyciągnął mnie do siebie i raczej nie zamierzał puszczać. Po chwili dał mi buziaka i wstał, po czym szybko pobiegł gdzieś po trampolinach.
- Berek! -krzyknął w biegu.
Podniosłam się i ruszyłam za nim. Po dłuższym czasie go złapałam.
Zobaczyłam kilka pasów trampolin i wielki basen gąbkowych sześcianów, w różnych kolorach.
- Patrz. -powiedziałam skacząc jednym z torów.
Skoczyłam jak najwyżej i zrobiłam salto, po czym wpadłam w dół z gąbkami.
Maks?
Brak komentarzy
Prześlij komentarz