Poczułam przypływ mdłości, na myśl o domu. Nie chciałam jednak tegi zbytnio okazywać przy chłopaku, więc powiedziałam po chwili:
- Z pewnej dziury, do której raczej nie chcę wracać...no i chyba będę przez najbliższy czas skazana na Kaspra. -posłałam mu uśmiech, mając nadzieję, że wygląda całkiem przekonująco.
Maks?
Brak komentarzy
Prześlij komentarz